wtorek, 6 października 2015

Czeska legenda!?




Jak ja lubię legendy! Najlepsze są historie opowiadane przez starszego pana, który nie jedno w życiu przeszedł i wiele zdołał zobaczyć. Ludzie chyba zawsze lubili słuchać pieśni bardów. Może czasem mało wiarygodnych, ale pełnych akcji, emocji, przywołujących zachwyt na ludzkie twarze. Znam głównie legendy polskie. Dziś chyba trafiłem na legendę czeską. To animacja, na pewno czeska. Czy legenda? Nie wiem, ale wciąga! Słów kilka o Kozuli spryciuli. Kto ciekawy, niech czyta dalej.

niedziela, 4 października 2015

Pewien niedosyt





Dziś mamy do czynienia ze śmiercią naturalną manufaktury na rzecz automatyzacji. Idzie za tym wymieranie zawodów wykonywanych przez ludzi wiele lat. Dziś precyzyjne elementy wykonywane długimi godzinami przez rzemieślników wykonuje maszyna. Z jednym kończącym się zawodem – choć zmyślonym przez bajarzy – spotkałem się na kartach powieści. Tron Półksiężyca i łowca ghuli.