Baśnie
towarzyszą nam od małego. Czytają nam je rodzice do snu. Włączają nam je na DVD
(za moich czasów na VHS). Rozbudzają naszą wyobraźnię i kreują naszą osobowość.
Dziś, wszystkim świetnie znane baśnie unowocześnia się, pokazuje się ich drugą
stronę i interpretuje na własny sposób. Tak właśnie powstał film, który
obejrzałem wczorajszego wieczoru.
Twoja Stara. Baśń to produkcja niskobudżetowa autorstwa Łukasza
Jedynastego z 2012 roku. Oglądałem to już któryś raz i dalej mnie bawi i
zadziwia. Historia opowiada o Gienku z Przerośli, który niczym jak biblijny
Mojżesz został porzucony w wiklinowym koszyczku i wyłowiony z rzeki przez
poczciwą kobieta, która przygarnęła chłopca pod swój dach. Gienko dorósł,
rodzice pomarli, a on został z bratem i jego żoną. Pewnego wieczoru wracając z
karczmy został złapany przez królewskich żołnierzy, którzy chwilę później
zostali zabicie przez potwora. Śmiercią zostaje obarczony Gienko.
Sam film jest wypełniony humorem. Żarty i
powiedzenia, które padają z ust bohaterów powalają i przyprawiają o łzy
radości. Sama fabuła jest swego rodzaju przeniesieniem historii biblijnej
przeniesionej w czasy średniowiecza. W filmie pojawiają się odniesienia do
baśni i legend takich jak Czerwony
Kapturek czy Robin Hood, a sam
tytuł nawiązuje do wszystkim dobrze znanej Starej
Baśni.
Produkcje niskobudżetowe zawsze mnie na swój sposób
zachwycały. Ich prostota, wykonanie oraz humor, to coś czego ludziom zawsze
brakowało. Dzięki dzisiejszym możliwościom ludzie z pasją wkładają w nasze
życie coś więcej niż kult pieniądza – dają nam nadzieję, że nasza pasja
przysłuży się innym, da komuś radość, a nam samym pozwoli się spełniać.
Zwiastun:

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz