środa, 13 maja 2015

Niewolnik




Poszukiwanie pracy za granicą stało się w naszym społeczeństwie jednym z ważniejszych tematów – szczególnie teraz w okresie wyborów. Kandydaci na prezydenta prześcigają się w pomysłach jak sprowadzić Polaków do kraju lub przynajmniej zatrzymać tu młodych. Chciałoby się powiedzieć, że zjawisko emigracji jest dość świeże, ale nie. Spójrzmy na pisarzy literatury powojennej. Ilu z nich opuściło kraj? Zatrzymajmy się przy dramacie jednego z wielu.

Dramat człowieka, ale gatunek literacki, czyli Emigranci Sławomira Mrożka.
Cała akcja odgrywa się w sylwestrową noc w "mieszkaniu" dwóch panów: AA i XX. AA jest reprezentantem inteligencji, tych którzy opuścili ojczyznę ze względów politycznych. XX przynależy do tych bardziej dzisiejszych, szukających pracy, by zagwarantować lepszą przyszłość sobie i swoim bliskim.
Głównym wątkiem historii jest rozmowa, która pierwotnie wydaje się dość bezsensowna. Jeden drugiemu próbuje udowodnić kłamstwo. Teoretycznie proste, ale nie w tym przypadku. Kolejne części dialogu wchodzą coraz głębiej w przedstawione postaci i… ukazują ich dramat!
Czyli to nie tylko gatunek.
W pewnym momencie okazuje się, że tytułowi emigranci są lub byli w przeszłości niewolnikami. Niewolnikami władzy i pieniądza.
Sam dramat jest napisany w sposób fenomenalny. Dialogi są pełne sarkazmu i ironii, co z jednej strony rozśmiesza nas, a z drugiej strony podkreśla ludzki dramat. Lektura jest bardzo przyjemna i pochłania się ją jednym ciągiem.
Serdecznie polecam!

PS. Przepraszam, za powtarzanie słowa "dramat", ale to jest właśnie tu ważne. Niech dramat będzie dramatem!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz